Wtorek

Dzisiaj u nas mały armagedon. Ktoś pękł tależ a ja rozbiłem kubek:). Dzisiaj żadnych zajęć nie miałem, ale za to trzeba się zająć filozofią i angielskim na jutro. O i zadać sobie pytanie hm retorycznie-egzystencjalne. Co na obiad??? Kolega mnie właśnie rozśmieszył zdaniem: Idę zobaczyć może coś spotkam do jedzenia. Hmmm o ile wiem, to po naszej kuchni jeszcze nic nie chodzi:)
Zadanie z angielskiego zrobione. Faidros przeczytane. hm przeczytane nie znaczy zrozumiane. Ciężka ta filozofia. Dobranoc. Będę próbował zasnąć, może się uda.

No comments yet. Be the first.

Leave a Reply